Podcasty Akademii Retoryki
Podobno kluczem do politycznego sukcesu Baracka Obamy jest charakterystyczna melodia jego wypowiedzi. Do tego trzeba też dodać niesamowity luz i dystans do siebie, który pokochali nie tylko Amerykanie. No i żonę, która podobno potrafiła postawić na swoim w ważnych kwestiach…
Zanim został politykiem był aktorem i to się czuło. Gdy przemawiał, emanowały z niego luz i swoboda. Był dowcipny i błyskotliwy, ale przede wszystkim miał niezwykłą umiejętność trafiania w samo sedno. Nie owijał w bawełnę, mówił wprost, choć ludzie z jego administracji czasem mieli o to do niego pretensję. – Chłopcy z Departamentu Stanu mnie zabiją – powiedział kiedyś podobno, w ostatniej chwili dopisując jednio zdanie do swego przemówienia.
JFK był pierwszym politykiem, któremu w karierze pomogła telewizja. Wypadał w niej doskonale, ale nie tylko dzięki swojej prezencji. Był także świetnym mówcą, a najsłynniejsze zdanie jakie wypowiedział było po niemiecku, choć… nie znał niemieckiego.
Jedyny w historii polityk, który czterokrotnie wygrywał wybory na prezydenta USA. Dokonał tego między innymi dzięki talentowi radiowemu. To były czasy, gdy radio było najważniejszym medium, a przy odbiornikach gromadziły się całe rodziny. Roosevelt potrafił znaleźć formę odpowiednią do tego intymnego kontaktu, a przy pomocy radiowych wystąpień walczył między innymi z… Sądem Najwyższym USA.
Karola Wojtyłę kształtowały jako mówcę z jednej strony doświadczenia uniwersyteckie i teologiczne, z drugiej aktorskie i teatralne. Jako papież potrafił nawiązywać niesamowity kontakt ze słuchaczami, których czynił świadkami swych polemik z komunizmem i liberalizmem. Nikt w historii nie wygłosił przemówień w tak wielu językach. A rzadko kto gromadził tak wielu słuchaczy.
Talent oratorski Daszyńskiego objawił się już za młody, kiedy po żarliwej, niepodległościowej mowie wygłoszonej na przerwie w gimnazjum… wyrzucono go ze szkoły jako niebezpiecznego wichrzyciela. Potem słynął jako mówca zarówno w parlamencie Austro-Wegier, jak i Sejmie II Rzeczpospolitej.
Choć w tej familii najbardziej znany jest Jan, to jednak jego ojciec zasłynął jako wielki orator. Witał monarchów, żegnał na pogrzebach krewnych, sławił cnoty niewieście na weselach. Doskonale wykształcony, zadbał też o edukacje swych dzieci. Wybitna, a mało znana postać.
Walczący z segregacją rasową pastor retorycznych inspiracji szukał w Biblii i kościele, a nie u starożytnych mistrzów. Jego przemówienia polityczne przypominały często kazania, a kaznodziejskie wzorce słychać także w najczęściej cytowanym i parafrazowanym zdaniu w historii.
Po nikim nie zostało chyba tak wiele powiedzonek, bon motów i sentencji. Zarazem jednak przemówienia Churchilla należą do tych nielicznych, które rzeczywiście zmieniły losy świata. Jak to robił? Na kim się wzorował? Jak porywał słuchaczy? Tego wszystkiego dowiecie się z kolejnego podcastu Akademii Retoryki.
Za takiego w każdym razie uchodzi. Mariusz Zagórski opowiada na czym polegało mistrzostwo retoryczne Cycerona, na którym zbudował swą karierę, podczas którymi nie bez sukcesów rywalizował z takimi gigantami schyłku republiki rzymskiej jak Juliusz Cezar czy Pompejusz Wielki.
Tym razem dowiemy się czy to prawda, że Demostenes miał wadę wymowy i walczył z nią przekrzykując falę z kamieniem w ustach. Oraz czy rzeczywiście z tremy zwymiotował przed Filipem Macedońskim. I dlaczego wielcy mówcy czasem przegrywają polityczne boje.
Mariusz Zagórski w rozmowie z Igorem Zalewskim opowiada o tym skąd w Atenach wziął się Gorgiasz, dlaczego tam został i jak zbił wielki majątek na retoryce. A także w jaki sposób bronił reputacji mitycznej Heleny Trojańskiej.
Podczas nagrań podcastów wykorzystano sprzęt ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego