To samo inaczej – o przemówieniach na doroczne święta.

Zbliża się Święto Narodowe 3 Maja. To jeden z tych dni w roku, kiedy w całej Polsce wygłasza się okolicznościowe przemówienia. Prezydenci miast, wójtowie, burmistrzowie, marszałkowie sejmików, wojewodowie, dyrektorzy szkół, przewodniczący samorządów uczniowskich przemawiają z okazji rocznicy uchwalenia pierwszej polskiej Konstytucji. Jak się wyróżnić, podejmując rocznicowy temat? Jak sprawić, by nasze przemówienie było tym jedynym i wyjątkowym? Jak być oryginalnym, mówiąc o tym samym, co niemal wszyscy tego dnia? Oto kilka praktycznych wskazówek.

Nie ulegaj rutynie.

Rocznicowe obchody często instynktownie kojarzymy z rutyną i monotonią. Scenariusze uroczystości są do siebie łudząco podobne, a przemówienia… no właśnie, są zwykle sztampowe. Niestety temu wrażeniu możemy ulec także jako mówcy, uznając, że i tak nie zdołamy powiedzieć niczego oryginalnego. Tymczasem każda okazja jest dobra, żeby wygłosić ciekawą i wartą zapamiętania mowę, a wyjątkowo dobra jest okazja nieoczywista, gdy nikt nie spodziewa się już niczego wyjątkowego. Pamiętajmy, że obniżone oczekiwania działają na naszą korzyść, a słuchaczy, którzy nastawiają się na nudę, łatwiej będzie pozytywnie zaskoczyć. Aby tak było, musimy jednak sami tego chcieć. Musimy uwierzyć, że wśród wielu innych mówców to właśnie my mamy tego dnia do powiedzenia coś wyjątkowego. Potraktujmy więc rocznicowe wystąpienie jako okazję, a nie jako przykry obowiązek. Od naszego nastawienia – o czym często zapominamy – zależeć będzie nastrój naszego wystąpienia, a przez to również jego odbiór.

Opowiedz historię, najlepiej osobistą.

O wielkich wydarzeniach najlepiej mówić przez pryzmat małych. W ten sposób pokazujemy, że z pozoru odległe sprawy mogą dotyczyć każdego z nas. Możemy opowiedzieć o własnym doświadczeniu, przywołać historię rodzinną, opowiedzieć o mało znanym bohaterze lub wydarzeniu, na przykład związanym z lokalną społecznością. Ważne, by historia była autentyczna i poruszająca. Może mieć bezpośredni związek z wydarzeniami, które wspominamy, ale może też odnosić się do nich w sposób symboliczny, przenośny, analogiczny. Ważne, byśmy od ogółu, czyli wielkiej rocznicy, przeszli do szczegółu, czyli opowieści, która będzie tę wielką rocznicę przybliżać. Przykład takiego zabiegu możemy odnaleźć w przemówieniu prezydenta Donalda Trumpa na Placu Krasińskich z 6 lipca 2017 roku (jego pełny tekst można znaleźć tutaj: https://pl.usembassy.gov/pl/przemowienie_potus). Wspominając Powstanie Warszawskie, prezydent Trump skupił się w pewnym momencie na jednym szczególe: słynnym przejściu w poprzek Alei Jerozolimskich. Wspomniał przy tym świadectwo jednej z uczestniczek powstania:

To wąskie przejście zadecydowało o kontynuacji Powstania. Mieszkańcy i powstańcy, ryzykując życiem, biegli tym wąskim przejściem, by nieść pomoc swojemu miastu. „To było zaledwie kilka metrów” – wspominała młoda kobieta imieniem Greta. „Ten śmiertelnie niebezpieczny fragment ulicy przesiąknięty był krwią posłańców, łączniczek i kurierów”.

Ten fragment niewątpliwie dodał przemówieniu plastyczności, ale też sprawił, że historia Powstania Warszawskiego wydała się zaskakująco bliska prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Takie wątki są obowiązkowymi elementami w ważnych wystąpieniach amerykańskich prezydentów, a bohaterów opowieści użytych w przemówieniu często zaprasza się na widownię, np. podczas dorocznego exposé w Kongresie.

Przywołaj fakty, pamiętaj, że one nie mówią za siebie.

Znane powiedzenie o tym, że fakty mówią za siebie, jest jednym z największych mitów dotyczących retoryki. Fakty nie mówią. To my o nich mówimy albo nie, a gdy mówimy, robimy to zawsze w określony sposób, dobierając słowa i wątki. Dlatego nawet o znanych wydarzeniach trzeba mówić, trzeba je przypominać i trzeba ubierać je w słowa. To ubieranie w słowa nazywa się w retoryce amplifikacją. Może być ona pozytywna lub negatywna. 3 maja 1791 roku uchwalono konstytucję? A może raczej nadszedł z dawna oczekiwany dzień uchwalenia pierwszej w Europie i drugiej w świecie konstytucji? Może ziściło się marzenie? A może zabłysła nadzieja? Przeciwko Konstytucji zawiązano konfederację targowicką? A może grupa zdrajców postanowiła sprzeciwić się próbie naprawy państwa? Poprzez odpowiedni dobór słów możemy podkreślić wagę wydarzenia i uzmysłowić naszym słuchaczom (także za pomocą metafor i porównań), jaka była ich wymowa. Efekt ten możemy też osiągnąć, kumulując obok siebie jak najwięcej synonimów. Możemy zatem połączyć w jedno wszystkie wymienione wcześniej sformułowania i powiedzieć na przykład tak:

3 maja 1791 roku ziściło się wielkie marzenie polskich patriotów. Dla Polski zabłysła nowa nadzieja. Uchwalono pierwszą w Europie i drugą na świecie konstytucję, ustawę zasadniczą, fundament Rzeczypospolitej. Niestety grupa zdrajców postanowiła sprzeciwić się próbie naprawy państwa. Przeciwko Konstytucji zawiązano konfederację targowicką.

Poszukaj aktualnych odniesień.

Na koniec warto odnieść historyczne wydarzenia do aktualnej sytuacji. Co dana rocznica znaczy dla nas? Dlaczego ją wspominamy? Czego nas uczy? Możemy wskazywać podobieństwa, ale także różnice. Analogie dalekie i bliskie. Nadawać rocznicom znaczenie stosowne do okoliczności. W ten sposób przeprowadzimy naszych słuchaczy od historii do teraźniejszości, a jeżeli zrobimy to umiejętnie, jest naprawdę duża szansa, że zobaczą oni znane wydarzenia w całkiem nowym świetle.

Swego czasu na mojej facebookowej stronie “Sztuka Pisania Przemówień” utworzyłem wydarzenie, Plebiscyt na najlepszą mowę z okazji Narodowego Święta 3 Maja (możecie je znaleźć tutaj: https://www.facebook.com/events/838080572949544/?active_tab=discussion). Może warto wrócić do tego pomysłu? Zachęcamy do dzielenia się Waszymi przemowamii. Możecie też nadsyłać linki do wystąpień, które Waszym zdaniem zasługują na uwagę. Miłego świętowania i samych udanych przemówień!