Siła równowagi.

Harmonia, symetria, równowaga to cechy, które kojarzą nam się z architekturą, sztuką i projektowaniem. Nasze oko oczekuje takich właśnie obrazów, a nasz mózg na ich widok odczuwa przyjemność. Obrazy niesymetryczne, niezachowujące proporcji budynki czy zaburzony krajobraz wywołują nasz niepokój i rzadziej zyskują nasze uznanie. Nie inaczej jest z tekstem przemówienia. Harmonijny i zrównoważony będzie sprawiał słuchaczom większą przyjemność i będzie bardziej przekonujący. Co zrobić, żeby tak właśnie było?

Gęsiego czy parami.

Jednym ze sposobów na zapewnienie równowagi i symetrii w tekście jest odpowiednie uporządkowanie wyliczanych pojęć. Wyliczenie, zwane również enumeracją, ilustruje ogólną myśl, służy unaocznieniu za pomocą przykładów. Możemy powiedzieć: wszyscy Polacy, ale nie brzmi to zbyt oryginalnie, a w dodatku mało konkretnie. Jak temu zaradzić? Możemy na przykład w rozwinięciu wymienić przedstawicieli różnych zawodów: nauczyciele, lekarze, kierowcy, mechanicy samochodowi, strażacy, policjanci. Spróbujmy teraz ustawić wymienione grupy w pary: nauczyciele i lekarze, kierowcy i mechanicy samochodowi, strażacy i policjanci. W naszej wyliczance zapanował większy porządek, a do tego widoczna jest pewna logika, zgodnie z którą zawody w poszczególnych parach są ze sobą w jakiś sposób powiązane lub się ze sobą kojarzą. Jeszcze lepiej będzie zestawić ze sobą przeciwieństwa albo przeciwne bieguny tej samej rzeczywistości: pracownicy i pracodawcy, lekarze i pacjenci, policjanci i złodzieje. Nie mamy wtedy najmniejszych wątpliwości, że chodzi o wszystkich.

O tym, jak chwytliwe jest zestawianie wyrazów w pary, może świadczyć liczba zbudowanych w ten sposób tytułów książek i filmów: „Wojna i pokój”, „Zbrodnia i kara”, „Rozważna i romantyczna”, „Duma i uprzedzenie”, „Noce i dnie”, „Narcyz i Złotousty”, „Bycie i czas”, „Piękna i Bestia”, „Wilk i zając”, „Kajko i Kokosz”, „Gliniarz i prokurator”… wyliczać można w nieskończoność.

Pełny obraz.

Równowaga przydaje się też w kreowaniu retorycznych obrazów, które są nieodłącznym elementem narracji. Znakomitym przykładem obrazu stworzonego w ten właśnie sposób jest początek „Świtezianki”, ballady Adama Mickiewicza:

Jakiż to chłopiec piękny i młody?
Jaka to obok dziewica?
Brzegami sinej Świtezi wody
Idą przy świetle księżyca.

Ona mu z kosza daje maliny
A on jej kwiatki do wianka
Pewnie kochankiem jest tej dziewczyny,
Pewnie to jego kochanka.

W kolejnych wersach autor pobudza naszą wyobraźnię, malując słowami kolejne elementy obrazu, które łączą się w odpowiadające sobie pary: chłopak i dziewczyna, woda i księżyc, maliny i kwiaty, kochanek i kochanka. Całość sprawia wrażenie harmonii i pełni. Forma jest oszczędna, a mimo to po ośmiu krótkich wersach zatapiamy się całkowicie w atmosferze dzikiej przyrody i romantycznego napięcia.

Jak to się ma do retoryki? Wyobraźmy sobie prezesa giełdowej spółki, który chce przekonać inwestorów, że powinni powierzyć mu swoje pieniądze. Przedstawia zatem sukcesy firmy: zwiększamy sprzedaż, podnosimy jakość, otwieramy nowe oddziały, wprowadzamy na rynek nowe produkty, jesteśmy najchętniej wybieraną marką, mamy najwięcej stałych klientów. Takie wyliczenie można by ciągnąć w nieskończoność i zawsze słuchacze będą odczuwali niedosyt, będą pytali, co jeszcze. Spróbujmy teraz pogrupować naszą narrację w pary: Zwiększamy sprzedaż i podnosimy jakość. Otwieramy nowe oddziały i wprowadzamy na rynek nowe produkty. Jesteśmy najchętniej wybieraną marką i mamy najwięcej stałych klientów. Dzięki symetrii i uporządkowaniu słuchacze mają poczucie, że wiedzą już wszystko i że są gotowi do podjęcia decyzji.

Retoryka wyboru.

Symetria i równowaga sprawdzają się wreszcie, gdy chcemy przekonać naszych słuchaczy, żeby dokonali właściwego wyboru. Nikt z nas nie lubi, gdy każe mu się zrobić to czy tamto. Jesteśmy z natury przekorni i nie źle się czujemy, kiedy ktoś narzuca nam swoją wolę. Co innego, gdy sami decydujemy. Dlatego, gdy chcemy kogoś do czegoś przekonać, powinniśmy postawić go przed wyborem, dając mu alternatywę. To kolejna sytuacja w której sprawdzają się pary. Mówcy czasem boją się retoryki wyboru, uważając, że kategoryczne postawienie sprawy, stwierdzenie, że dla ich propozycji nie ma alternatywy, jest lepsze. Jest jednak dokładnie odwrotnie. Tylko nasze wybory są szczere i definitywne, a dobrze postawiona alternatywa może sprawić, że wybór będzie naprawdę oczywisty.

Jednym z najsłynniejszych przykładów retoryki wyboru jest fragment trzydziestego rozdziału biblijnej Księgi Powtórzonego Prawa, w którym Bóg zawiera z Izraelitami przymierze, dając im dwie możliwości:

Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im, oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo.

Wobec takiego dictum trudno przejść obojętnie, a raz dokonany pod wpływem tych słów wybór i dziś pozostaje dla wielu drogowskazem na resztę życia.

Nie tylko estetyka.

To tylko niektóre przykłady tego, jak symetria i równowaga mogą wpływać na skuteczność wystąpień. Pamiętajmy, że nie są to tylko elementy estetyczne, niewiele wnoszące ozdobniki, ale że może od nich zależeć siła perswazyjna naszej wypowiedzi.